Tekst ten [link] został pierwotnie opublikowany na blogu Głos w Spektrum w dniu 25 czerwca 2025 r. i był kontynuacją tekstu Agnieszki Chmiel „Kłamstwo dla dobra innych – czy zawsze jest bezpieczne?” [link]
Wiele osób ze spektrum autyzmu bezpośrednio mówi to, co chce przekazać lub wyrazić w różnych sytuacjach. Szczerość wynika nierzadko z trudności w przyjęciu odmiennej perspektywy innych ludzi. Kiedy ktoś z autyzmem kłamie to musi przyjąć dwa rodzaje tej perspektywy: prawdziwą, czyli taką jaka jest naprawdę (rzeczy są jakie są) i fałszywą, która jest związana z różnymi niuansami komunikacji społecznej. Takie subtelności to na przykład niewypowiedziane oczekiwania, postawy innych, czy też niepisane konwenanse. Zamiast „Masz brzydko obcięte włosy” powinno się nierzadko powiedzieć „Ładnie Ci w nowej fryzurze”. Dyplomatycznie zawsze można też oznajmić: „Oryginalne to uczesanie”. To jednak często jest trudne dla osoby z autyzmem, ponieważ może mieć kłopot z wyborem odpowiedniego wariantu odczytując co wypada, a czego nie wypada powiedzieć. I są sytuacje, w których oczekuje się unikania bycia szczerym. Mówienie prawdy wiąże się z różnymi konsekwencjami. Ma ono negatywny wpływ na relacje z innymi i bywa przyczyną trudnych sytuacji.
Kłamstwo często wiąże się z dodatkowym problemem, czyli udawaniem kogoś, kim się nie jest, niezgodnością obrazu siebie z rzeczywistością, dysonansem, sprzecznością i związanym z tym dyskomfortem. Gdy z kolei ktoś inny okłamuje swoje otoczenie to osobie ze spektrum trudno jest przyjąć, że robi to intencjonalnie, czyli dostrzec, że kłamstwo to... kłamstwo
Mitem jest, że ludzie z autyzmem nie są w stanie kłamać. Oczywiście, że potrafią robić takie rzeczy, ale nie jest to dla nich najłatwiejsza umiejętność. Dotyczy to nawet tak zwanych „białych kłamstw”, czyli takich, które mają na celu unikanie nieporozumień, czy spowodowanie zranienia uczuć kogoś innego. Można powiedzieć, że to kłamstwo w białych rękawiczkach: mówienie nieprawdy mając na uwadze dobro danej osoby, czy sytuacji. Ale stosowane regularnie utrudnia nawiązywanie i utrzymywanie relacji. Przecież kłamstwo w swojej definicji to wprowadzanie kogoś w błąd, celowe oszukiwanie. I niesie ze sobą ciężar, z którym trzeba sobie później poradzić.